wtorek, 23 marca 2010

alice practice.

hi
scars will heal soon
you shrug it off
except that you don't

better, it surely
it don't fall out
said,
i live low
i lisp, i die
sugar shooting
bled with deadbeats
only crawl
so your sad eyes
quite christian
blood

drop it, it's dead
we drop it
and took the body home
sad eyes

scars, i'm chopping dagger
see you'll never walk
only stagger.
sad eyes
quite christian
blood


mam ochotę krzyczeć. bezradna. mam ochotę pójść na koncert crystal castles i podczas tej właśnie piosenki stać nieruchomo w tłumie wchłaniając każdy dźwięk i każdy jęk wokalu. nie cierpię wiosny. nie lubię, kiedy nagle następuje eksplozja radości. to mnie przytłacza. ja wtedy zasypiam. wtedy, kiedy przecież inni budzą się do życia. dla mnie jest to pora nikotynowego ciągu i kofeinowej ekstazy. mój cykl życiowy jest wtedy ograniczony do wstania rano, zrobienia, co trzeba zrobić i pójścia spać. a i tak się nie wysypiam. roznosi mnie. tkwi we mnie fizyka, jakiej nie byłam sobie w stanie nigdy wyobrazić.

dlaczego to dalej mnie gryzie? przecież miało być bezbolesne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz